Brzydcy, śliczni i wyjątkowi
Hasło “powieść dla nastolatków o urodzie i buncie przeciwko regułom aprobowanym przez milczącą większość” nie brzmi oryginalnie. Jeśli dodatkowo czytamy o “działaniach marketingowych w Internecie” (te naturalnie kojarzą się z wyskakującymi banerami) - w myślach nastawiamy się już na czytelniczą nudę i rynkową klęskę. A jednak trudno nazwać klęską 100 milionów uzyskanych kontaktów z reklamą oraz zaangażowanie 140 tysięcy młodych internautów w rozpowszechnianie komunikatu o produkcie.